FANDOM


Sanwes
Sanwes
Sanwes
Wiek nieznany (prawdopodobnie równieśnik Altsina)
Pseudonim Żuczek, Robaczek
Pochodzenie Ponkee-Laa
Kultura Ponkee-Laa
Zajęcie Złodziej

Sanwes to złodziej z Ponkee-Laa. Bawi się w utrzymanka bogatych arystokratek i mieszczek. Jeden z podopiecznych Cetrona.

Wygląd i charakter

Sanwes jest jasnowłosym młodzieńcem. Ubiera się jak arystokrata z Wysokiego Miasta. Blond loki stylizuje zgodnie z modą panującą wśród szlachetnie urodzonych, pozwalając im spadać na plecy w nieładzie. Udało mu się pozbyć portowego akcentu, typowego dla przedstawicieli Niskiego Miasta.


Uwaga! W dalszej części artykułu znajdują się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu. Uciekaj.


Sanwes nie należy do najostrożniejszych ludzi Cetrona. Wpada w kłopoty, których najczęstszą przyczyną są kobiety oraz usposobienie lekkoducha. Wbrew jednak temu, co sądzi o nim Altsin, nie jest całkowicie naiwny. Wychowanie w Niskim Mieście odcisnęło na nim piętno. Gdy Ewennet-sek-Gres prosi go o przysługę, ten zaszywa w swoim ubraniu list z informacjami kto go wynajął i z kim skontaktować w razie gdyby przydarzył mu się wypadek. Ponadto, prosi Altsina o wsparcie przy przedsięwzięciu.

Podobnie jak Altsin, charakteryzuje się arogancją wynikającą z poczucia niższości.

Historia

Z Altsinem znał się od wielu lat. Nie byli bliskimi przyjaciółmi, ale wychowywali się razem w porcie, czasem chroniąc swoje plecy. Podczas gdy Altsin robił karierę jako włamywacz, Sanwes był bawidamkiem, który od swoich kochanek wymuszał pieniądze. Zazwyczaj romansował z kilkoma kobietami jednocześnie.

Jedną z jego kochanek była córka Denarysa Flenwasa, szefa miejscowej gildii rzeźników. Po zakończeniu romansu z dziewczyną, Sanwes założył się, że wywiesi jej halkę na środku portu.

W późniejszym czasie wdał się w romans z Darwenią Lewender, arystokratką z Wysokiego Miasta. W przeciwieństwie do swoich wcześniejszych kobiet, baronową darzył uczuciem. Nie chciał brać od niej pieniędzy. To baronowa poznała go z sek-Gresem. Sanwes nie wiedział jednak, że Darwenia traktuje go instrumentalnie, będąc w zmowie z baronem. Oboje planowali jego śmierć.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód – Zachód

Sakiewka pełna węży

Denarys Flenwas, ośmieszony przez Sanwesa, szuka zemsty na chłopaku. Cała gildia rzeźników czyha na życie złodzieja. Cetron decyduje, że jedynym wyjściem jest wysłanie go poza granice miasta. Rozkazuje Altsinowi odeskortować go w odpowiednie miejsce.

Gdy Sanwes wychodzi z Klaweli, dzielnicy bogaczy, wracając od baronowej, Altsin już na niego czeka. Przekazuje mu, że Cetron rozkazuje mu opuścić Ponkee-Laa i że nie będzie dłużej tolerował odwiedzin swoich ludzi w Wysokim Mieście. Sanwes, słysząc o tym, że na jego życie czyha Flenwas, wydaje się być przerażony. Mówi jednak, że nie może opuścić miasta, póki nie wykona ostatniego zlecenia w Wysokim Mieście. Przegrał w kości z Ewennetem-sek-Gresem i nie ma pieniędzy na spłatę długu. Nie chce wymuszać pieniędzy od baronowej, więc zgodził się na wyświadczenie baronowi przysługi. Ma za zadanie potajemnie dostarczyć dokumenty do rezydencji hrabiego Terleacha. Ma również przy sobie Pocałunek Kleh, sztylet będący symbolem skrytobójców. By ubezpieczyć się, zaszywa w swoim ubraniu list informujący kto i w jakim celu go wynajął i z kim kontaktować się na wypadek jego śmierci. Ponadto, prosi Altsina o pomoc. Altsin mówi, że nie pomoże bez odpowiedniej zapłaty. Sanwes oddaje mu swoje ostatnie pięć cesarskich. Udają się do rezydencji hrabiego.

Złodzieje zakradają się do domu Terleacha. Altsin zostaje na dachu, a Sanwes włamuje się do gabinetu hrabiego by podłożyć dokumenty. Gabinet, co podejrzane, nie jest strzeżony ani przez straże, ani zaklęcia. Sanwes wchodzi do środka i kładzie paczuszkę w szafce. Nagle na ścianach zaczynają płonąć światła. Do gabinetu wpada Ewennet-sek-Gres. Sanwes nieruchomieje na widok barona, który wbija mu miecz w brzuch i wypycha przez balkon. Na dole pojawiają się strażnicy, którzy biją umierającego złodzieja pałkami. Masakrują jego zwłoki. Sytuacja zostaje przerwana przez Ewenneta i Terleacha, którzy schodzą na dół. Zszokowany Altsin, nie mogąc znieść widoku mordowanego druha, wstaje. Dostaje rykoszetem bełtu z kuszy, gdy celują w niego strażnicy. Wpada do rzeki, cudem unikając śmierci.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.