FANDOM


Robert

Robert M. Wegner na Pyrkonie 2017

Zbiór wypowiedzi Roberta M. Wegnera na temat uniwersum Meekhanu.

Informacje o pisarzu, jego nagrodach, spotkaniach autorskich, wypowiedziach i publikacjach można znaleźć na stronie wydawnictwa Powergraph, na fanpejdżu Imperium Meekhańskiego oraz na oficjalnej meekhańskiej stronie meekhan.com

COPYRIGHTS POWERGRAPH

kontakt: kasia@powergraph.pl

Pytania od fanów

Pandemia sprawiła, że nie mamy możliwości przeprowadzić spotkania autorskiego na żadnym konwencie, ale Robert M. Wegner postanowił odpowiedzieć na pytania fanów mailowo. Imperium Meekhańskie zebrało je od Was z mediów społecznościowych i przetłumaczyło na dwa języki.

http://meekhan.com/2020/05/14/robert-m-wegner-odpowiada-na-pytania-fanow/

Viralowe Targi Książki 2020

Na początku maja Robert M. Wegner brał udział w spotkaniu online na smakksiazki.pl. Streszczenie spotkania oraz film video:

http://meekhan.com/2020/05/03/jakub-cwiek-rozmawia-z-robertem-m-wegnerem-na-smakksiazki-pl/

Oborniki 2019

Spotkanie autorskie zostało zarejestrowane w listopadzie. Dostępne na kanale Imperium Meekhańskiego:

http://meekhan.com/2020/03/30/spotkanie-autorskie-z-robertem-m-wegnerem-w-obornikach/

Polcon 2019

Raport Imperium Meekhańskiego z Polconu 2019:

http://meekhan.com/2019/08/17/raport-szczurzej-nory-z-polconu/

Pyrkon 2019

Prelekcja Imperium Meekhańskiego z udziałem Roberta M. Wegnera zarejestrowana 27 kwietnia.

Foreshadowing w "Opowieściach z meekhańskiego pogranicza"

Foreshadowing w "Opowieściach z meekhańskiego pogranicza"













Warszawskie Targi Fantastyki 2019

Relację z niedzielnego spotkania rozpoczynamy od pozytywnych wiadomości: Robert M. Wegner chce, żeby 6. tom Meekhanu ujrzał światło dzienne o wiele szybciej, niż Każde martwe marzenie. Zaczął już nawet pisać pierwsze rozdziały. 

Pytania zadawane RMW dotyczyły głównie 5. tomu i planów na przyszłość. Robert powiedział, że jest na półmetku opowieści z pogranicza. Stara się unikać tolkienowskiego czarno-białego podziału. Podkreślał, że musimy pamiętać o jednej ważnej kwestii: historię piszą zwycięzcy. W kolejnym tomie przyjrzymy się Matce Dobrych Panów, trudnej sytuacji Kennetha i jego oddziału, konsekwencjom wydarzeń na Dalekim Południu. Akcja Każdego martwego marzenia toczyła się około 2-3 tygodnie. Obserwowaliśmy, jak Altsin z pionka staje się figurą, co prawda nieznaczną, ale na meekhańskiej szachownicy wszystko może ulec zmianie. Bogowie i inne byty toczą grę o wysoką stawkę, a historia meekhańskiego świata jest o wiele bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. Elementy tej układanki możemy znaleźć w dwóch pierwszych tomach z opowiadaniami. Pewne podpowiedzi Robert zawarł także w Każdym martwym marzeniu. Wykształcenie Deany, Pieśniarki Pamięci, pomoże jej w przyszłości, ale ważne jest to, że legendy Issaram nie zawierają całej prawdy, jedynie jej część. Robert mówił także, że nie lubi upgrade’owania bohaterów, dodawania im nowych skilli, gdyż znacznie ciekawiej kreuje się historię zwykłych ludzi. Jego bohaterowie zdobędą pewną wiedzę, ale niektórzy nie przeżyją. Poruszona została także kwestia trudnej sytuacji Nesbordczyków i innych ludów północy. Wegner wspominał o inspiracjach historią Europy, omówił również kwestię Pax Meekhana, który zapewnił stabilizację plemionom po wielkich wojnach religijnych. Na koniec zapytaliśmy o bogów, którzy są bytami fizycznymi, i którzy oprócz śmierci mają swoje inne, ukryte lęki. Istoty te są potężne, od tysiącleci toczą grę, a kilkusetletnia przerwa nic dla nich nie znaczy. Bogowie nie czują się niepokonani - na innych płaszczyznach działają siły, które mogą im zagrozić. Robert ma nadzieję, że uda mu się zachować równowagę i zdrowy rozsądek w drodze do wielkiego finału sagi.

Spotkanie autorskie grudzień 2018

Na spotkaniu autorskim w Warszawie czytelnicy, członkowie Szczurzej Nory oraz admini Imperium Meekhańskiego spotkali się z Robertem M. Wegnerem, który promował "Każde martwe marzenie".

Relacja Michała Pilicha:

1. Czy Kailean jeździła konno będąc u Verdanno, a jeśli nie to dlaczego tak dobrze jeździ?

Kailean pierwszy raz wsiadła na konia w górach i tam nabyła pierwszych doświadczeń z jazdą, ale jako "kuzynka" Verdanno nie miała kłopotów z nauką jazdy w czasie pobytu u nich. Jakby stała się przybraną córką musiałaby żyć jak Verdanno, a tak miała większą swobodę.

2. Czy tatuaże Velergorfa pochodzą od tatuaży Awenderi?

Tatuaże Velergorfa pochodzą od tatuaży awenderi Setrena, bo ten dość szybko opuścił świat i nie musiał sprzątać po sobie brudów jak reszta bogów. Więc dość dobrze zapamiętano jego prawdziwą historię, w tym i tatuaże.

3. Dlaczego ani Kailean, ani Daghena nie wyczuły duszy w dłoniach Pomiotnika?

Kailean może dostrzec tylko duchy znajdujące się poza ciałem, "na swobodzie", podobnie Dag. Podczas gdy magia i dusza w dłoniach Pomiotnika były skierowane do wewnątrz i nie dało się ich praktycznie wyczuć. Do tego autor nie chciał uczynić postaci zbyt potężnymi i stąd takie ograniczenie ich mocy.

4.Czy Sahrendey mieli Źrebiarzy?

Nie, Źrebiarze byli wyłącznie u Se-Kohlandczyków.

5. Czy żołnierze Imperium mieli jakieś amulety chroniące przed magią?

Nie, wojsko chronili magowie, a amulety itp. mogłyby zakłócać działanie aspektów i bardziej przeszkadzać niż pomagać.

6. Jakiego koloru byli Seehijczycy?

Choć różnili się karnacją to ogólnie podobną jak Europejczycy, zależnie od klanu i regionu wyspy. Alstin pierwszy raz zobaczył Aonel w ciemnym pomieszczeniu, a ona miała dość ciemną karnację i stąd taki opis jej wyglądu.

7. Dlaczego Velergorf został skazany na banicję?

"Wiem, ale nie powiem". Możliwe, że ten wątek zostanie wykorzystany więc na na razie woli go nie zdradzać.

Pyrkon 2018

Spotkanie autorskie prowadzone przez Imperium Meekhańskie:

Robert M

Robert M. Wegner - spotkanie autorskie Pyrkon 2018













  • 1:00 Kiedy kolejny tom?
  • 5:05 Jak poleciłbyś książki osobom, które jeszcze jej nie czytały?
  • 7:33 "Robert M. Wegner poleca"?
  • 9:02 Dygresja o "Zajdlach" i innych pamiątkach
  • 10:08 Czy polecanie innych pisarzy to awans?
  • 12:32 Czy Meekhan zmieni się w high-epic fantasy?
  • 14:05 Co spowodowało, że bogowie są tak istotnym aspektem świata Meekhanu?
  • 19:48 Meekhańscy bogowie a sztuczna inteligencja zyskująca samoświadomość
  • 21:37 Surowe systemy religijne w świecie Meekhanu
  • 28:21 Zwykli ludzie jako główni bohaterowie i ich interpretacje wydarzeń

Pytania z sali:

  • 31:35 Czemu Meekhan jest imperium, skoro imperia w fantastyce kojarzą się źle?
  • 34:40 Jak Źrebiarze traktują swoje konie?

Wywiad dla "Świata Fantastyki"

całość

Robert opowiada o swoim dzieciństwie i dostępności literatury fantastycznej na rynku, o rysowaniu komiksów i wymyślaniu do nich historii. Fascynował go Tolkien i Zajdel. „Myślę, że osoba, która dużo czyta, pochłania sporo. A potem chce się podzielić tym z innymi. A jeśli dodasz do tego pragnienia kroplę talentu...”

Dalej Wegner dzieli się perypetiami wydawniczymi w SFFiH, reakcjami forumowiczów na pierwsze opublikowane opowiadania, opisuje swoją rodzinę i tryb pracy nad książką: „Nie ma nic przyjemniejszego niż wymyślanie historii w trakcie pisania.” Robert porusza kwestię wprawiania się podczas pisania opowiadań i procesie łączenia historii na przestrzeni lat. „ Staram się nie wspominać o konkretnej liczbie książek” - tak autor Meekhanu kwituje pytanie o kontynuacje i tryb tworzenia. Podobnie jak Martin, uważa się za pisarza ogrodnika, pozwala historii rozwijać się.

„Fabuła zazwyczaj pozostaje niezmieniona i odzwierciedla to, co pierwotnie planowałem, ale bohaterowie ... Ci często mnie zaskakują.” Robert jako najlepszy przykład podaje opowiadanie „Sakiewka pełna węży” i historię Darweni Lewender - „wszystkie uwagi baronowej brzmiały tak niejednoznacznie, że nie było nic dziwnego w tym, że w finale była jedną z intrygantów spiskujących przeciwko Altsinowi. Musiałem zmienić tylko jedną scenę. Dla mnie jest to klasyczny przykład sytuacji, w której bohaterowie mnie zaskakują.”

W rozmowie zostaje poruszona kwestia ulubionego bohatera oraz wyboru Yatecha: „Myślę, że Yatech stchórzył, ale nie zapominaj, że wówczas miał zaledwie osiemnaście lat. Znalazł się w sytuacji związanej z prawami swego ludu i miał bardzo mało czasu na podjęcie decyzji. Więc wywołuje to współczucie. Ta postać i jej bardzo trudny los.”

Robert mówi o chęci powrotu do sf, spadku znaczenia forum wobec popularności facebooka, głównym problemie polskiej fantastyki, które przez szereg lat rozwijała się w cieniu Wiedźmina. Ostatnia dekada przyniosła zmianę podejścia twórców i wybór nowego kierunku, dzięki czemu nastąpił rozwój i ekspansja na wschód.

Wywiad dla Wydawnictwa AST

http://fsgk.pl/wordpress/2018/03/wywiad-z-wegnerem/

Targi Non Fiction 19 Moskwa XI/XII 2017

Na przełomie listopada i grudnia Robert M. Wegner odwiedził Moskwę. Brał udział w Targach Książki Non Fiction 19. Do trzeciego odcinka Мир фантастики Live redaktorzy największego rosyjskojęzycznego miesięcznika poświęconego fantastyce zaprosili twórcę Meekhanu, któremu w Rosji przyznano od FantLab’s Book of the Year Award 2016 potrójną nagrodę w kategoriach „Fantasy roku”, „Książki roku” i „Książki roku według czytelników”. Dymitr Złotnicki i Sergiej Sieriebrański zadali mu kilka pytań od redakcji i od czytelników.

Мир фантастики Live 3

Мир фантастики Live 3. Роберт Вегнер












podcast

3:20 - 5:01 Redaktorzy „Świata Fantastyki” przedstawiają Roberta, którego książki zostały przyjęte w Rosji bardzo ciepło.

5:02 – 6:42 Proszą o kilka słów zachęty o cyklu dla osób, które nie czytały. Są to książki zupełnie inne niż Andrzeja Sapkowskiego. Wegner opowiada, jaka jest różnica (Sapek bawił się stylem i dekonstrukcją, a Wegner tworzy poważne epickie fantasy).

6:43 - 8:17 Światotworzenie i pytanie: „czemu w Meekhanie nie ma elfów i krasnoludów?” Robert mówi, że wyrósł z nich i postanowił pisać o złożonych kulturach ludzi, którzy są bardzo fascynujący.

8:18 – 10:01 Pytanie o Wozaków i Issarów i ich odpowiedniki (bądź ich brak) w naszym świecie. Z Wozaków jestem bardzo zadowolony, ponieważ uważam, że są bardzo oryginalni i moi.

10:02 - 11:28 Początki kariery Roberta z krótką formą i przejście do powieści – czy było to trudne? Gdybym od razu rzucił się na powieść, mógłbym sobie połamać nogi.

11:29 - 12:57 Sapkowski o opowiadaniach: talent pisarski przejawia się w tej formie o wiele bardziej niż w powieści. Wegner odpowiada, że opowiadanie wymaga zupełnie innego podejścia, większej dyscypliny.

12:58 – 14:49 „Jak doszedłeś do tego, że chciałeś zostać pisarzem?” Książki towarzyszyły Robertowi od dziecka i nasiąkał literaturą. Stwierdziłem, że sam chciałbym opowiedzieć jakąś historię. 

14:50 – 17:46 Na pytanie o gry video Wegner odpowiada, że owszem – Diablo 2 i 3 zajęły go na kilka miesięcy, obecnie gra w World of Tanks. Grę w świecie Meekhanu można będzie stworzyć dopiero po zakończeniu cyklu i nie widzi przeszkód, by powierzyć CD Project to zadanie.

17:47 – 19:35 Jak udało się zachować spójność pisania kolejnych „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” na przestrzeni lat? Odpowiedź: pisząc epickie fantasy, twórca żyje w wykreowanym świecie.

19:36 – 20:57 Łączenie wątków i przeplatanie stylów – Robert nie ma problemów z tym związanych, gdyż dopracowana kreacja bohaterów ułatwia mu zadanie.

20:58 – 24:02 Bohaterowie zbiorowi versus pojedynczy. Czy samotnicy będą sobie lepiej radzić w przyszłości? Wegner prosi o skonkretyzowanie, którzy protagoniści „lepiej sobie radzą”. Porównanie chłopaków z Górskiej Straży i Yatecha. Robert opowiada o konsekwencjach czynów jednostki i zaradności grupy. Uważa, ze bohaterowie pojedynczy są o wiele ciekawsi.

24:03 – 27:39 Yatech zabijający Isanell – największa niespodzianka dla czytelnika. Na spotkaniu 30 listopada Robert powiedział, że pozwala bohaterom na dość dużą swobodę. Czy Yatech miał szansę nie zabić ukochanej, czy jednak to było konieczne? Robert mówi, że dał mu kilka minut na wybór: czy da się zabić, czy zabije ukochaną.

27:40 – 31:08 Różnice w klimacie polskiej fantastyki i anglojęzycznej.

31:09 – 32:24 W Rosji zaczyna się boom na polską fantastykę. Czy w Polsce jest zainteresowanie rosyjską fantastyką?

32:25 – 35:25 Komentujący na czacie chwalą Wegnera jako ciekawego rozmówcę. Rozmowa o okładkach polskich i rosyjskich. Robert jest zachwycony rosyjskimi okładkami.

35:26 – 36:59 Pytanie o centrum Imperium, które pojawi się w 5. części „Każde martwe marzenie”.

37:00 – 37:09 Ile książek będzie w cyklu? Jeszcze co najmniej trzy.

37:10 – 38:45 Powrót do gatunku sf – Robert bardzo chciałby napisać dwa opowiadanie po 5. tomie Meekhanu, żeby odpocząć, a pewne pomysły domagają się ujrzenia światła dziennego.

38:46 – 40:18 Jak udaje się Wegnerowi łączyć pracę z pisaniem?

40:19 – 41:50 Wielkość cyklu i wielowątkowość. Czy korzysta z wiki/beta testerów? Odp: Nie, wszystko ma w głowie. Zbliża się do momentu, gdy będzie musiał robić notatki dla postaci drugo- i trzecioplanowych.

41:51 – 42:20 Powrót do lektury własnej książki. (Co najmniej dwukrotny).

42:21 – 43:51 Pisanie pięknych scen batalistycznych - historia zawsze była moim konikiem.

43:52 – 45:21 Tryb pracy i planowanie – kiedy natchnienie przychodzi, pojawiają się najlepsze sceny.

45:22 – 46:38 Bohaterki tak samo dobre jak męscy protagoniści. Jak Wegnerowi udaje się tworzyć pełnokrwiste damskie postacie? (O żonie i dwóch córkach, znajomych i przyjaciółkach).

46:39 – 48:56 Jak użycie magii wpłynęłoby na życie ludzi, wojsko, zarządzanie państwem? Robert opowiada o komunikacji centrum – pogranicza, czasie reakcji armii na zagrożenia, strategii rozmieszczenia wojsk na terytorium Imperium. Starałem się nie wprowadzać wszechmocnych magów.

48: 57 – 50:42 Robert Wegner, instrumenty i pisanie przy muzyce. Wegner często słucha przy tworzeniu, muzyka leci cicho w tle. „Niebo ze stali” powstało przy dźwiękach Adele.

50:43 – 52:18 Wszystkich bohaterów pisarz traktuje na równi. Altsin ma jego poczucie humoru.

52:19 – 54:00 Pytania o przyjazd do Rosji: jak postrzega Moskwę, jakie wrażenia ze spotkania z czytelnikami na targach książki (Non Fiction 19).

54:01 – 55:47 Redaktorzy polecają książki. „Było bardzo miło z Tobą rozmawiać i czytać Twoje książki. Ogromne podziękowania”. Na czacie komentarze słuchaczy, którzy zainteresowali się twórczością Roberta M. Wegnera i pragną zapoznać się z jego cyklem.

Imladris 2017

Imperium Meekhańskiego ze spotkania autorskiego:

  • BOHATEROWIE

Nie postrzegam swoich postaci jako mega honorowe czy mega pozytywne. Mają własne zasady i się ich trzymają. 

  • WIZJE ALTSINA - BITEWNEJ PIĘŚCI

2-3 sceny dopisano, by uzupełnić chronologię opowiadania. 

  • KAŻDE MARTWE MARZENIE

Połączenie wątków militarnych z „Nieba ze stali” i mitologicznych z „Pamięci wszystkich słów”. Książka jest już gotowa. Zostało co najmniej 3 tomy do końca. 

  • ISSARAM I PRAWO KANONICZNE/MAŁŻEŃSTWA/OBYCZAJE

Issarowie, z którymi mieliśmy do czynienia, są ludźmi fanatycznie oddanymi swoim restrykcyjnym prawom religijnym. Niemniej, w każdym systemie prawnym znajdą się furtki, które co sprytniejszy członek plemienia wykorzysta na swoją korzyść - Deana unika małżeństwa z synem Lengany udając się na pielgrzymkę i odchodząc z plemienia. Na zawsze.

My zastanawialiśmy się nad trzema innymi możliwościami.

Pierwsza z nich to sytuacja, w której Issar decyduje się poślubić kobietę, która ujrzała jego twarz. Zabiera więc ją w podróż do swojego plemienia z rejonów oddalonych. Wyobraźmy sobie, że panna dojdzie do wniosku (jak bardzo niedorzecznego ;)), że woli jednak zrezygnować z issarskiej miłości na rzecz zachowania zmysłu wzroku i ucieknie narzeczonemu podczas podróży. Czy termin na zabicie jej powinien otworzyć się na nowo? Robert potwierdził, że tak. Tym samym Yatech miałby przechlapane nawet gdyby to jemu przydarzyła się taka historia.

Drugie zagadnienie również dotyczy narzeczeństwa. Tym razem pod lupę wzięliśmy przykład analogiczny do Deany, która wieczystą pielgrzymką obeszła nakaz Rady. Czy Issar może obejść problem oślepienia długim narzeczeństwem? Tu odpowiedź nie jest tak jednoznaczna i prawdopodobnie jest to jedna z furtek, gdzie Issar może grać na czas w zależności od tego jak sam interpretuje prawo kanoniczne (czyli od stopnia jego fanatyzmu ;)).

Trzecia rzecz, to Deana i jej sprytny fortel z obejściem ślubu, tj. pielgrzymka wieczysta, podczas której mogą wydarzyć się różne rzeczy, w tym i śmierć Deany. Czy wtedy syn Lengany ma obowiązek czekać na narzeczoną i tym samym być pozbawionym możliwości ożenku z inną panną? Odpowiedzią jest to, że powrotu Deany i tak się nikt nie spodziewał. Każda opcja była satysfakcjonująca dla mściwej Lengany - Deana cierpi u boku jej syna lub znika z wioski na wieki. Wszyscy wiedzieli, że pielgrzymka Pieśniarki Pamięci jest wieczna. Z tego wynika, że narzeczony Deany mógł się żenić jak chciał, a to na Deanie spoczywał obowiązek zamążpójścia. Nikt normalny w świecie Meekhanu opcji powrotu nie przewidywał, ale od czego mamy fandomy? Gdyby więc Deana wróciła, dopiero wtedy zacząłby się problem, nad którym, według Roberta, debatowano by aż do momentu, kiedy Deana i syn Lengany dorobiliby się prawnuków - osobno.

Samobójstwo to tabu u Issarów.

Copernicon 2017

relacja Asi Witek z forum Ogień i Lód

  • POCZĄTEK MEEKHANU - ALTSIN I PONKEE-LAA, ISSARAM

Na początku był Altsin i Ponkee-Laa. To od nich wszystko się zaczęło, tego bohatera Wegner wymyślił jako pierwszego, „kazał” mu mieszkać w ogromnym mieście handlowym, a potem zaczął się zastanawiać, jaka była historia tego miasta, jaki świat ich otacza, w jaki sposób wielkie miasto funkcjonuje, z kim prowadzi handel, czy z kimś jest w stanie wojny... Wyszło, że Ponkee-Laa zamieszkiwane przez setki tysięcy mieszkańców nie może funkcjonować w próżni. Pojawiły się pytania o religię tamtejszych mieszkańców (i skąd się ona wzięła) i o bogów.

Początki twórczości to czasy szkolne, pierwsze opowiadania z każdego regionu to dawne, młodzieńcze opowiadania Wegnera (odrobinę przeredagowane). Podobnie ma się rzecz z Issaram. Wegner wymyślił ich jako niezwykle skutecznych wojowników, takich przekozaków, którzy nie cofną się tam gdzie inni zrezygnują, i którzy całe dnie poświęcają na ćwiczenia z bronią, bo to było atrakcyjne dla niego jako dla młodego chłopaka. Dopiero później dodał im kulturę, religię i zwyczaje.

  • BOHATEROWIE

Wegner opisuje świat poprzez zwykłych ludzi, bogowie pojawiają się jako postacie z trzeciego planu, są dla niego jako pisarza interesujący o tyle, o ile wpływają na los zwykłych ludzi. 

Meekhan w odróżnieniu od innych wielkich powieści fantasy nie jest opowieścią o konflikcie Dobra i Zła. Wegner sam przyznaje, że sam nie jest do końca pewien, kto jest tym dobrym, a kto jest tym złym (a żeby bardziej zamieszać, w ostatecznym rozrachunku może się okazać, że nie chodzi o to, kto dobry a kto nie, a o to, kto bardziej spieprzył swoją sprawę).

Zabijanie bohaterów nie jest łatwe, Wegner nie jest Martinem, poza tym jest przeciwnikiem przypadkowych śmierci w powieści. Jeśli mamy głównego bohatera i tenże bohater skręca kark, spadając ze schodów w drodze na banalne poranne śniadanie to jest to tani chwyt.

Wegner wie jak opowieść się zakończy, większość bohaterów przeżyje.

  • KAŻDE MARTWE MARZENIE

Meekhan to pogranicze, ale w kolejnym tomie znajdziemy trochę wydarzeń umiejscowionych bardziej w centrum Imperium, by pokazać że Meekhan angażuje się też w inne sprawy. Czytelnicy wcześniejszych tomów wiedzą, że istnieje szansa, że najważniejsze bóstwo Meekhanu, Wielka Matka, w ogóle się nie narodziła. Jak ta informacja dotrze do pozostałych bogów to bogowie mogą zechcieć jej 'dokopać'. Będzie się działo, historia pójdzie trochę do przodu, będzie to jednocześnie zamknięciem jakiegoś etapu. Autor ma nadzieję, że czytelnicy odłożą przeczytaną książkę i stwierdzą „wow, ale zakombinował”. Ale wiecie, w całej meekhańskiej historii nadal jesteśmy na początku :) "Każde martwe marzenie" będzie bardzo ważną książką, najważniejszą z dotychczasowych części.

Polcon 2017

Relacja Imperium Meekhańskiego ze spotkania autorskiego:

  • NAZWISKA MEEKHAŃCZYKÓW

Naz-wis-ka Meek-hań-skie mają taką formę i brzmienie, ponieważ niegdyś ten zapis pełnił konkretną funkcję, którą teraz już utracił. Nie ma w tym żadnej zagadki, ani chociażby oznaczenia statusu posiadacza – to tylko relikt historii, nieważny na tym etapie fabuły.

  • STRUKTURA PLEMION I AR-MITTAR

Autor ma w głowie takie rzeczy jak struktura plamienia Lei, czy budowę i system administracyjny Ar-Mittar, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę że kompletnie do niczego mu się to nie przyda.

Wywiad z Imperium Meekhańskim

źródło: http://meekhan.com/2017/06/19/imperium-meekhanskie-wywiad-z-robertem-m-wegnerem/

  • ISSARAM I YATECH

Issarowie są zróżnicowani pod względem zwyczajów i plemiona zachodnie mogą mieć zupełnie inne tradycje i rytuały, niż wschodnie. Ważne są podstawy, które wiążą tę wspólnotę jak to, że nikt spoza Issaram nie może zobaczyć twarzy członka plemienia. Choć i to potrafi być różnie interpretowane. Jeden Issaram zabije każdego, wobec którego będzie miał choć cień podejrzenia, że zobaczył jego twarz. Inny weźmie pod uwagę różnicę w „zobaczeniu”, a „ujrzeniu” twarzy i daruje komuś takiemu życie.

[Afraagra Yatecha znajduje się] u podnóża gór Ennekarów. Czasami jego plemię wdaje się walki z plemionami z Małych Stepów, ponieważ przez brak wyraźnej granicy potrafią one wypasać swoje bydło na issraskich terenach. Zresztą mam wrażenie, że jedni i drudzy, Issaram i koczownicy uznają te potyczki za część swojej tradycji. Yatech służył u Aerina, którego posiadłość leżała mniej więcej obok Gór Kamiyo gdyż Aerin również handlował z plemionami z Małych Stepów. Plemiona issarskie rozsiane są po całych Anaarach aż do Gór Wrzasku i te tereny uznają za swoje rdzenne, ale przez przemieszanie z innymi ludami niektóre sięgają nawet zachodnich krańców kontynentu.

  • KENNETH I CZERWONE SZÓSTKI

Z Kennethem miałem problem. Jak wiemy nosi on meekhańskie nazwisko i jest ćwierć krwi Meekhańczykiem. (...) W przypadku porucznika i jego historii bardziej chciałem skupić się na bohaterze zbiorowym, jakim są Czerwone Szóstki. (...) Historia Kennetha jest chyba najbardziej normalna ze wszystkich bohaterów i może dlatego jego background wydaje się być trochę zaniedbany. Ma zwyczajną rodzinę, z którą teraz utrzymuje nieco mniej kontaktu, bo służba i w ogóle. (...) Najważniejsze w Kennethcie jest chyba to, że chłopak bardzo się stara. Ze wszystkich moich głównych bohaterów porucznik ma najmniej specjalnych umiejętności. Jego siłą są Czerwone Szóstki, choć sam nie bardzo rozumie jak to się dzieje, że ludzie go słuchają i za nim idą.

(...) w pierwszym opowiadaniu Kenneth każe wyrżnąć gromadę kobiet i dzieci. Wraz ze swoim oddziałem dokonuje klasycznej, oczywiście w naszym znaczeniu tych słów, zbrodni wojennej. Nie próbuje nawet nikogo ratować, lub chociaż wziąć jeńców. Chciałem jednak zaznaczyć, że Kenneth wychował się w świecie, gdzie takie rzeczy się po prostu robi. Tamtejsza moralność oparta jest na dość surowym kodeksie i zasadzie – robisz złe rzeczy, to i my zrobimy tobie złe rzeczy i nie będziemy się zastanawiać nad powodami twojego postępowania. To taka lustrzana etyka. Kenneth wciela tę zasadę w życie i się przy tym nie waha, ani nie ma wyrzutów sumienia. Górska Straż tak działa, bo nie mogłaby zaistnieć w tym świecie kierując się innym kodeksem. No i jeśli ich moralność nie zgadza się z regulaminem wojskowym, to regulamin schodzi na dalszy plan, zawsze jednak z zastrzeżeniem, że są pewne granice w jego naginaniu.

  • KAILEAN I CZAARDAN LASKOLNYKA

(...) przy czaardanie Laskolnyka, który także jest zbiorowością jednostek. Jednak w tym drugim przypadku Kailean i Daghena w pewnym momencie przejęły prowadzenie, a opowiadanie „Oto nasza zasługa” było świetną okazją do przedstawienia czaardanu bardziej szczegółowo. To opowiadanie nasunęło także możliwość do pokazania jak powstają protoplemiona z ludzi z różnych grup – co może ich łączyć bardziej niż wspólny język i wspólna religia.

Kailean jest przede wszystkim młoda, ma teraz jakieś 18-19 lat i faktycznie potrafi sporo więcej niż się po niej spodziewamy. Jednak często wychodzi cało z opresji głównie dlatego, że ma wokół siebie ludzi – czaardan. A akurat ludzie Laskolnyka są bandą, którą trudno pokonać, ich moce i umiejętności tworzą z oddziału świetną machinę do zadań specjalnych. Kailean osobiście bywa bardzo arogancka, jednak jest to arogancja młodej dziewczyny, która próbuje zaistnieć w twardym świecie. Jest kimś bez rodziny, bez posagu, jeżdżącym w zbójeckiej bandzie. W świetle meekhańskich zasad i miejsca kobiety w społeczeństwie jej przyszłość wygląda kiepsko. Trzyma się czaardanu głównie dlatego, że to dla niej forma zastępczej rodziny, szczególnie Laskolnyk jest niczym drugi ojciec. Kailean próbuje być twarda na podobnej zasadzie, co dziewczyny z ulicznych gangów, które muszą się dopasować do wymogów grupy. A czasem może się w tym wspomóc się mocami, które posiada.

(...) Kailean była chroniona przez immunitet Dagheny. Nawet gdyby hrabia [Cywras-der-Maleg] bardzo się na nią wkurzył, to nie mógł jej nic zrobić, albo powiedzieć, gdyż jako „towarzyszka podróży” księżniczki miała dość wysoką pozycję. Kłótnia z nią mogła wywołać jakiś dyplomatyczny zgrzyt.

  • WOJNY BOGÓW I MAŁA KANA

Z jednej strony są skomplikowane, z drugiej całkiem proste jeśli wie się o co chodzi. Wiem, że na przykład niektóre monologi Małej Kany, które są całkowicie niezrozumiałe dla czytelnika i współbohaterów potrafią być denerwujące.

Nie zamierzam opisywać wojen awatarów bogów, którzy posługują się ludźmi jak marionetkami we własnych celach. Na pewno chciałbym bardziej przybliżyć to kim byli Niechciani, skąd się wzięli, jakie były ich motywy działania, co spowoduje najpewniej powstanie kolejnych dużych pytań. W tym przypadku będę chciał ukazać, jak bardzo starano się przekłamać historię, co dzieje się zawsze, gdyż historię piszą ludzie.

  • DEANA I BIAŁE KONOWERYN

(...) za wszelką cenę chcę uniknąć sytuacji, w której bohaterowie spotykają starego mędrca, opowiadającego im całą i prawdziwą historię świata, lub znajdują prastarą księgę, napisaną przypadkiem w znanym im języku. Raz tylko uległem pokusie, w przypadku sceny Deany w Bibliotece Konoweryn, jednak chciałem pokazać, że Biblioteka jest bardzo ważnym elementem tamtejszej kultury, bo gromadzi dokładne informacje o rodach dziedziczących krew Agara. To pozwala jej wpływać w pewien sposób na politykę wewnętrzną, gdyż zawsze może okazać się, że rody niesprzyjające Bibliotece nagle znajdą się poza kolejką dziedziczenia. Jest to jedna z zakulisowych sił, które tam działają.

  • BOGOWIE I AWENDERI

Należy pamiętać, że nie spotkaliśmy jeszcze żadnego boga w postaci osobowej. Awenderi pojawiały się tylko w czasie Wojen Bogów. Przedstawiciele bogów na ziemi, takie jak trzy wysłanniczki Pani Losu nie są awenderi. Ktoś taki jak Labaya z Biuk to raczej bardzo uzdolniony magicznie śmiertelnik, który zawiera z bogiem rodzaj paktu na zasadzie wymiany. Śmiertelnicy w zamian za zwiększenie swojej mocy zgadzają się być kanałem przesyłowym boga i jego kontaktem ze światem. Korzyści dla śmiertelników mogą być różne – ochrona, dłuższe życie, większe możliwości magiczne. Często stają się także oficjalną lub półoficjalną częścią miejscowej mitologii, bo krążą o nich różne opowieści wśród zwykłych ludzi. Gdyby pojawił się awenderi, miałby nieporównywalnie wyższą moc sprawczą, ale wiąże się to z niebezpieczeństwem utraty przez boga części duszy a więc i części własnej mocy, jeśli awenderi zginie. Poza tym Nieśmiertelni dobrze pamiętają, że awenderi mają skłonność do usamodzielniania się, jako niezależne byty, dlatego bogowie obchodzą tę niedogodność poprzez używanie takich „dziurek od klucza”, lub zdalnie sterowanego robota, który jest łatwo zastępowalny w przypadku utraty przez niego życia.

Najbliżej awenderi jest w tym momencie Altsin, ale na swoich własnych zasadach, gdyż to on objął duszę boga, a nie odwrotnie, jak to działo się wcześniej. A ten złodziej jest na tyle niezależny, uparty i krnąbrny, że tworzy dość niezwykły misz-masz z duszą Bitewnej Pięści.

  • GEOGRAFIA I KLIMAT - PÓŁNOC, PONKEE-LAA, ELHARAN, AMONERIA

Do Ponkee-Laa dociera gigantyczny ciepły prąd morski. Najbardziej pasuje porównanie do środkowej części Włoch. Klimat pozwala na uprawę winorośli, oliwek i innych śródziemnomorskich roślin.

(...) miasta na północy mają spadziste dachy, gdyż są tam silne opady śniegu a w Ponkee-Laa Altsin biega po płaskich dachach, gdyż tam śnieg praktycznie nie pada.

Pierwotnie miej więcej w okolicach jeziora Andureh rzeka Elharan skręcała na południowy zachód. Góry Wrzasku powstały pod koniec Wojen Bogów wypiętrzone przez Laal, a rzeka najpierw rozlała się w jezioro, a potem znalazła sobie inne ujście. Wcześniej w miejscu, w którym płynęła Elharan panował klimat naprawdę bardzo przyjazny, coś w rodzaju okolic wokół Nilu, które potrafiły wyżywić pół Cesarstwa Rzymskiego. Teraz, wzdłuż dawnego biegu rzeki[Elharan], panuje tylko pustynia.

W środkowej części Meekhanu, między Górami Krzemiennymi a Małym Grzbietem panuje klimat podobny do środkowoeuropejskiego, polskiego czy niemieckiego. Na wschodzie mamy stepy, które są klimatem zbliżone do ukraińskich. Na wysokości Małego Grzbietu mamy mniej więcej Bałtyk, ciepły prąd z południa ogrzewa tamtejsze morze i wyspy, a bardzo wysokie góry odgradzają je od zimnej północy choć przy bardzo mroźnych zimach Morze Awyjskie zamarza. Zaraz za Loharrami i Wielkim Grzbietem kontynent się kończy i zaczyna się arktyczne morze, ale Wielki Grzbiet stanowi skuteczną osłonę przez północnymi wichurami.

[Amoneria leży] na południowy-zachód od Ponkee-Laa. Klimat ma dość przyjazny, śródziemnomorski, gdyż omiata ją prąd, który dociera do Ponkee-Laa. Możemy ją sobie wyobrazić jako mniej górzystą wersję Sycylii.

  • STARY MEEKHAN, MAPY I HISTORIA

„Imperium Meekhańskie. Mapa według Katedry Kartografii Uniwersytetu Cesarskiego. Rok 853 po założeniu Miasta”. O które miasto chodzi? - Stary Meekhan. Został założony mniej więcej wtedy, gdy zaczynały się niezwykle silne wojny religijne o dominację między świątyniami na całym kontynencie. Meekhańczycy rozpoczęli swoją ekspansję mniej więcej 400 lat przed czasami, które opisuję. Najpierw skupili się na terenie na południe od miasta Stary Meekhan podbijając kolejne ziemi należące obecnie do południowej części Imperium. W pewnym momencie, w odpowiedzi na ataki z północy przeprowadzane przez Świątynię Reagwyra, która rządziła głównie na zachód i północny zachód od Starego Meekhanu, wywalczyli sobie przyczółek po północnej części gór Krzemiennych, w pięknej, żyznej dolinie, w której znajduje się ich obecna stolica, czyli Meekhan oraz zdobyli ujście Elharan, co dało gospodarce Imperium olbrzymiego kopa. Wielki port, z którego można wysyłać towary na cały świat to skarb dla każdego kraju. Właściwie, gdy myślę, o genezie Imperium Meekhańskiego dochodzę do wniosku, że powstało trochę z przypadku a trochę z konieczności. Za każdym razem, gdy Meekhan kończył jedną wojnę to okazywało się, że za granicą ma kolejną agresywną teokrację, która błyskawicznie ogłaszała świętą wojnę przeciw „heretykom” wyznającym jakąś tam Wielką Matkę. Meekhańczycy wzdychali, wzruszali ramionami i mając doskonale wyszkoloną, zawodową armię rozwiązywali problem po swojemu. Jednak okoliczności podboju dokonanego przez Meekhan są różne. Pod koniec podbojów niektóre świątynie już na sam widok ogromu meekhańskiej armii nagle znajdowały święte pisma, które nawoływały do pokoju i uznawały zwierzchność Wielkiej Matki przez co kulty te łagodnie przechodziły pod skrzydła Imperium. Jedyną grupą plemienną, która oparła się Imperium byli wessyrscy górale. Co prawda nie mam wątpliwości, że Wessyrczycy ostatecznie przegraliby starcie z Imperium, dysproporcja sił była zbyt duża, ale obie strony wykazały się wielkim pragmatyzmem więc „podbito” ich dyplomacją, koligaceniem rodów, handlem a nawet tym, że zintegrowano Górską Straż z armią Meekhanu. Zresztą dyplomacja, pieniądze, handel, tolerancja dla wierzeń i miejscowych zwyczajów zawsze była podstawą sukcesu cywilizacyjnego Imperium.

Pyrkon 2017

Relacja Imperium Meekhańskiego ze spotkania autorskiego:

  • SE-KOHLANDCZYCY I KASTY NIEWOLNIKÓW

Niektóre ludy, które możemy znaleźć na meekhańskich pograniczach są bezpośrednią inspiracją ze świata rzeczywistego. Se-kohlandczycy to odpowiednik Monogłów, a kasta niewolników z Białego Konoweryn przypomina Mameluków.

  • WOZACY VERDANNO

Słuchacze dopytywali się również o Wozaków, którzy zaskarbili sobie sympatię w „Niebie ze Stali” walcząc w niemal niemożliwej wojnie z koczownikami ze stepów. Jest to również historyczna inspiracja – wozy i rydwany bojowe nie mają żadnych szans w starciu ze skuteczną konnicą. Stąd też u Wozaków na pierwszy plan wysunął się dylemat: rezygnacja z własnych wierzeń i sojusz z grupą konnych koczowników.

  • MAGIA I BOGOWIE

Równie ważnym elementem świata Roberta jest magia. Autor zdradził jedynie, że to coś więcej i ma wiele wspólnego z bogami, którzy interesują się światem Meekhanu i śmiertelnikami go zamieszkującymi. Same jednak istoty boskie mają ludzki rdzeń, powstawszy z konglomeratu dusz ludzkich. W przyszłych tomach to głównie zagadki związane z nimi zaczną być powoli rozwiązywane. Roberta interesują bowiem osobiste konflikty religijne (jak w przypadku Yatecha) oraz rodząca się świadomość.

Szuflada - środa dla autora 12.04.2017

źródło: https://www.facebook.com/notes/szuflada/witam/1311441772242741/

  • DOKŁADNA MAPA

Powstanie dopiero wtedy, gdy cykl zostanie zakończony - autor nie chce niepotrzebnie wiązać sobie rąk.

  • EKCHAARY ISAARÓW

Nie mają konkretnego kroju - różnią się między plemionami. Issaram ze wschodu noszą turbany z zawojami zasłaniającymi twarz, a ci z zachodu coś w rodzaju nikabu lub burki, obejmujących głowę i twarz. Liczy się funkcja, jaką pełnią.

  • BOGOWIE

Bohaterami cykly pozostaną przede wszystkim śmiertelnicy, jednak bogowie także będą mieli rolę do odegrania.

  • POWIERZCHNIA IMPERIUM

Imperium Meekhańskie jest zbliżone powierzchnią do Imperium Rzymskiego w czasach jego największej świetności - około 4,5 do 5 mln kilometrów kwadratowych.

Robert M. Wegner w Polskim Radiu

https://www.polskieradio.pl/9/5362/Artykul/1713436,Niespokojne-meekhanskie-granice-i-hold-dla-Sienkiewicza

Polcon 2016

Relacja Imperium Meekhańskiego:

  • DOKŁADNE MAPY

Wegner powtórzył, że nie jest fanem dokładnych map, póki cykl nie jest skończony. Uważa, że takie dodatki ograniczają go pisarsko; stawia na mapy spełniające funkcję ogólno orientacyjną. Jednak jeżeli zaistnieje taka potrzeba, nowe lub ulepszone mapy pojawią się, tak jak to miało miejsce w przypadku „Pamięci Wszystkich Słów”, gdzie kartografia Meekhanu została poszerzona o Dalekie Południe z Białym Konoweryn oraz wyspę Amonerię. 

  • MAŁA KANA

Mała Kana, wedle zapewnień autora, ma swoją historię, która będzie powoli odkrywana; póki co musimy zadowolić się wiedzą, że wszyscy chcą ją zabić. 

  • BOGOWIE

Kwestię bogów pisarz skomentował nieco obszerniej, będąc sprowokowany pytaniem o to czy łatwiej jest pisać o postaciach ludzkich czy boskich. Dla autora nie ma to znaczenia, gdyż w świecie Meekhanu bogowie są ludzcy. Zresztą, większość (o ile nie wszyscy), byli kiedyś ludźmi, nawet plemienny bożek Oum, którego historię również poznamy w przyszłości. Bogowie Meekhanu nie są istotami omnipotentnymi, wręcz przeciwnie. Cechuje ich psychologia tłumu oraz „rdzeń” – czyli pojedyncza dusza, która dała początek narodzinom ana’bóstwa, skupiając wokół siebie inne. W zależności od poziomu intelektualnego, wieku czy osobowości takiej duszy, bóstwa w Meekhanie mają takie a nie inne przywary. 

  • MAGIA

Wszystkie nadprzyrodzone, magiczne zjawiska (nawet, jeżeli uważane są przez bohaterów za coś wyjątkowego i niespotykanego) mają to samo źródło i rządzą się pewnymi ścisłymi zasadami. 

Robert M. Wegner na kanale Powergraph

filmy z 17 kwietnia i 6 maja 2015r.

Robert M

Robert M. Wegner - Pamięć wszystkich słów










Robert M

Robert M. Wegner o świecie Meekhanu













Biblionetka 2013: pytania od fanów

Pytanie: Chciałbym prosic o wytłumaczenie pewnej sprzeczności, którą zauważyłem po przeczytaniu Wschodu:

(…) oto ja, barbarzyńca ze wschodnich stepów, bękart nieznający własnego ojca, kroczę w jedwabiach i aksamitach po posadzce z alabastru (…) Przemówiłem do pierwszego konia, gdy miałem sześć lat. A on przemówił do mnie. Nazwał mnie dwunogim źrebięciem i pozwolił się dosiąść. To był ogier mojego ojca, czarny jak smoła, wielki jak dom.

Jak to jest z tym Laskolnykiem? Był bękartem czy nie? Znał swojego ojca?

Odpowiedź Roberta M. Wegnera: Zauważyłeś to zaburzenie w życiorysie Laskolnyka? Ha, super:) To jeden z tych elementów o którym wspomniałem kilka pytań wyżej. Znam historie moich ważniejszych bohaterów dość dokładnie, generała też, od dzieciństwa na Stepach, poprzez burzliwą i błyskawiczną karierę w armii, zwieńczoną zawarciem szorstkiej przyjaźni z młodym cesarzem i powierzeniem misji utworzenia prawdziwej konnej armii Imperium. 
Genno Laskolnyk a właściwie Wulgrefgerieh:))) nie kłamie, nie zna swojego ojca, jego matka zresztą też nie:) za to zna, a raczej znał jego konia. Pochodzi terenów Wielkich Stepów zamieszkałych przez plemiona, które mają w zwyczaju przypieczętowywać szczególnie ważne umowy i sojusze z sąsiadami wymieniając z nimi krew. Po skończeniu rozmów niezamężne dziewczęta z obu stron udają się w ustronne miejsce, gdzie czekają na nich młodzi mężczyźni z drugiego plemienia, każdy ze stosownym podarunkiem, kosztowną szatą, końskim rzędem, ogierem. Obie strony mają sporo radości (przynajmniej tak zakładam) po czym plemiona odjeżdżają każde w swoją stronę. W założeniu później ma być trudniej walczyć z kimś, kto może być twoim ojcem/kuzynem/bratem, co oczywiście nie powstrzymuje nikogo od kolejnych wojen, choć istnieje silna motywacja, by znów zawrzeć pokój:))) 
No cóż, matka Laskolnyka przywiozła z jednego z takich "przypieczętowań" pięknego karego ogiera i coś jeszcze. 
I dlatego generał nazywa się bękartem (choć jest to określenie meekhańskie w jego plemieniu nikt nie nazywa tak dzieci) i jednocześnie znał konia swojego ojca. 

Całość: https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=683660

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.